Piękne dłonie to nie tylko zgrabne ręce dane nam przez naturę, ale i zadbane paznokcie oraz miękka skóra dłoni. Nie ważne czy jesteś mężczyzną, czy kobietą – brzydkie paznokcie, suche skórki u rąk albo też szorstkie pięty potrafią zniechęcić do związku nawet z najbardziej atrakcyjną osobą.
To nieprawda, że tylko kobiety zwracają uwagę na czyste i zadbane paznokcie u płci przeciwnej.
Mężczyźni także kodują sobie obraz kobiety poprzez pryzmat jej dłoni.
Mężczyźni mają krótszą drogę do orgazmu. Czemu? Bo mają mniej stref erogennych i mniej wysiłku można włożyć, by ich doprowadzić na sam szczyt.
Kobiecy orgazm znajduje odzwierciedlenie w wielu publikacjach, felietonach czy artykułach. Ciągle się słyszy o tym, jak zadowolić partnerkę albo o innych stu niezawodnych sposobach na osiągniecie pożądanego orgazmu.
Mężczyźni według badań fantazjują na temat seksu co 11 sekund. Fantazje erotyczne mężczyzn mają różny charakter. Czasem mniej, czasem bardziej świadomy.
Każda z kobiet pragnie w skrytości ducha przeżywać mega orgazmy, które dostarczą jej niewyobrażalnej satysfakcji. Nie każda z nas wie, że istnieją odpowiednie ćwiczenia, które ten orgazm pomogą zintensyfikować.
Ćwiczenia Kegla można robić niemal zawsze, bez względu na porę dnia. Możesz jechać samochodem, czytać książkę, czy stać w autobusie – każdy z nas powinien ćwiczyć mięśnie miednicy. Nie tylko tyczy to kobiet, mężczyźni także odniosą szereg korzyści z tych działań.
Jeśli jesteś kobietą musisz zdać sobie sprawę z tego, że dobre i udane życie seksualne zagwarantuje Ci nie tylko fantazja i niespożyty temperament, ale i mocne mięśnie miednicy, które określa się skrótem: PC.
O tym, że orgazmy to wspaniałe przeżycie nie muszę chyba nikogo przekonywać. Seks jednoczy kochanków, poprawia samopoczucie, wzrasta nasza pewność siebie i samoocena, a nawet poprawia się odporność organizmu na choroby.
Mężczyznom zależy na doprowadzeniu swej partnerki do orgazmu, nawet gdy nie mówią o tym otwarcie. Tak samo kobiety pragną doświadczyć wielkiej rozkoszy ze swymi partnerami zamiast z przygodnymi kochankami, na zasadzie: a nuż się uda… Kobiety przez lata ulegały teoriom wpajanym im jakoby orgazm był wtórny do intymności. Mężczyznom zaś wpojono, że muszą doprowadzać swe partnerki do orgazmu wyłącznie za pomocą penisa. To ma być jedyny kobiecy orgazm. Dopiero w latach siedemdziesiątych doszło do głosu cunnilingus. Co to takiego jest? Otóż tą nazwą określa się sex oralny, czyli penetrację językiem sfer intymnych, co w efekcie potrafi dać kobiecie wiele rozkoszy. Cunnilingus, czyli miłość francuska to doskonała gra wstępna do pobudzenia swej partnerki i zmniejszenia kompleksów panów, którzy czuli, nawet, gdy ich partnerki nic nie mówiły na ten temat, iż nie szczytują one w trakcie klasycznej penetracji.
Nie wiem czy wiecie, ale ponad 70 % kobiet, jak dowodzą badania nie zaznaje w łóżku rokoszy, nie wiedząc czym jest orgazm.