Mężczyźni mają krótszą drogę do orgazmu. Czemu? Bo mają mniej stref erogennych i mniej wysiłku można włożyć, by ich doprowadzić na sam szczyt.

I to bardzo satysfakcjonujący szczyt.

By facet osiągnął orgazm wystarczy stymulować główkę prącia ręcznie lub też podczas normalnego stosunku. Orgazm możemy też zafundować swemu facetowi poprzez miłość oralna, stymulacje ręczną, pieszczoty odbytu (uwaga, nie każdy facet to lubi!), czy też odpowiednie pobudzanie męskiego krocza. Jeśli jeszcze o tym nie wiesz, to przyswój zasadę, że mężczyźni także posiadają punkt G. Gdzie dokładnie?

Otóż męski punkt G znajduje się tuż pod kroczem. Można go wyczuć w postaci groszka czy guziczka. Najlepiej pieścić to miejsce poprzez uciskanie kciukiem . Jest i drugi sposób polegający na wprowadzeniu do męskiej pupy palca i poruszanie nim odpowiednio, do momentu osiągnięcia pożądanego efektu.

Jednak jest to sposób dla wyrafinowanych kochanków.

Niestety większość panów boi się panicznie pieszczot w tym miejscu, chyba dlatego, by nie być posądzonym o innego rodzaju skłonności. Sama musisz to sprawdzić. Najbardziej czułe miejsce to zdecydowanie główka penisa. To coś na kształt damskiej łechtaczki. Mężczyźni, mimo że są mniej unerwieni od kobiet, to jednak mają inne strefy erogenne, niż tylko krocze. Jakie to miejsca? Pieść uszy swego partnera, muskaj je językiem, skronie, powieki, oni to naprawdę lubią. Również odpowiednio lizane i ssane sutki czy pośladki mogą dostarczyć Twemu facetowi niezapomnianych wrażeń. Nie zapominajmy, że mężczyźni  oprócz penisa mają też inne miejsca, warte uwagi i spragnione Twego dotyku.

tagi, , ,

Dodaj swój komentarz









Please note: Comment moderation is enabled and may delay your comment. There is no need to resubmit your comment.