Mężczyznom zależy na doprowadzeniu swej partnerki do orgazmu, nawet gdy nie mówią o tym otwarcie. Tak samo kobiety pragną doświadczyć wielkiej rozkoszy ze swymi partnerami zamiast z przygodnymi kochankami, na zasadzie: a nuż się uda… Kobiety przez lata ulegały teoriom wpajanym im jakoby orgazm był wtórny do intymności. Mężczyznom zaś wpojono, że muszą doprowadzać swe partnerki do orgazmu wyłącznie za pomocą penisa. To ma być jedyny kobiecy orgazm. Dopiero w latach siedemdziesiątych doszło do głosu cunnilingus. Co to takiego jest? Otóż tą nazwą określa się sex oralny, czyli penetrację językiem sfer intymnych, co w efekcie potrafi dać kobiecie wiele rozkoszy. Cunnilingus, czyli miłość francuska to doskonała gra wstępna do pobudzenia swej partnerki i zmniejszenia kompleksów panów, którzy czuli, nawet, gdy ich partnerki nic nie mówiły na ten temat, iż nie szczytują one w trakcie klasycznej penetracji.